Moderator się pogniewał, że podałem link do strony gdzie jest prawdziwa historia tego spotkania po latach.Ale cóż regulamin święta rzecz. Wyszukajcie sobie po tytule "Man finds his stolen dog after two years" Tego psa nikt nie ukradł, tylko właściciel po rozwodzie stracił wszystko, był bezdomny i musiał go oddać. Przyjaciel okazał się by ku...em i to jest wiocha!!!
Jakie tłoki? Jak już to jeden na 6 cylindrze, co świadczy o uszkodzonym (lejącym) wtryskiwaczu przy jednoczesnym katowaniu silnika, turbina nie ma z tym nic wspólnego.
Putin wiecznie żywy.