Najgorsze, że potem robią to swoim dzieciom, bo czym skorupka za młodu... Wiadomo, małe dziecko wierzy rodzicom. Oni po pewnym czasie mówią, że krasnoludki nie istnieją, wróżek nie ma i św. Mikołaj nie jest prawdziwy. Ale grożny Bóg Ojciec jest. Dla wrażliwego dziecka jeszcze gorsze jest cierpienie krwawiącego Jezusa przez to, że dzieciak zjadł w piątek kabanosa, a biskup nie dał dyspensy akurat w tym województwie.
Ja widziałem większego leszcza. Najpierw był "prezydentem" europy,a potem jako ważny premier jechał w wagonie towarowym do Kijowa.