Przedtem dziadkowie odpalali telewizor i sadzali przed nim swoje dzieci, żeby im nie przeszkadzały, a te gdy już dorosły zamiast telewizora dają swoim dzieciom tablety albo smartfony, żeby mieć czas ...i dalej oglądają telewizję. Zmienił się tylko zapychacz, a schemat dalej się powtarza.
Jeszcze się nie zdarzyło żeby jedni rozliczyli drugich. Mydlenie oczu i woda na młyn łatwowiernych. Bez względu na to który kandydad wygra żadnych rozliczeń nie będzie.
Żarty żartami, ale przynajmniej tu widać ile mięsa, a w markecie nieraz widziałem kiełbasy co w wypisanym składzie było mniej niż 10% mięsa, ale nie było wprost napisane co za to w tym było. Patrząc na produkty, że nawet zwykły smalec zamiast słoniny topionej i soli ma kilkanaście produktów w skłądzie, to jednak najbezpiezniejsze jest kupić żarcie dla psa.
Pamiętam za dzieciaka i bardziej to rozumiem za dorosłego.