Kiedyś nic nie było straszne. Nikt się nie bał imigrantów, wojny, braku mieszkania, braku pracy i kasy, utraty zdrowia. A dziś nie ma dnia aby mnie jakiś prawak nie straszył czymś. A potem się prawaki dziwią dlaczego czemu ludzie nie chcą mieć dzieci.
To nie PiS nas podzielił. Wyszło z nas nasze mroczne, skrywane sqrwy..syństwo i kołtuństwo osiągnięte przez kk. Wiecznie na kolanach ze spuszczoną głową.
To mi przypomina dwa z dziesięciu przykazań PRLu, "Czcij rolnika polskiego, bo żarcie twoje zależy od niego" i "Renciści, popierajcie partię czynem, umierajcie przed terminem".
De**lów nie trzeba sadzić, oni się sami rodzą!