To potwierdza nie tylko tezę, że księża nie czytali Ewangelii, ale potwierdza to tezę, że do seminariów idą młodzieńcy albo zadeklarowani homoseksualnie, albo kompletnie nie znając tego jakiegoś zbioru zasad kościółkowych. Bo nie wiem jak to inaczej ubrać w słowa. A najprościej mówiąc, do seminariów idą kr***ni, wierzący, że jest jakiś tam ekhem bóg. A skąd wynaleźli tego jakieś boga, to już tępakom za długo szukać, Czyli, ludy pierwotne, a może przedchrześcijańskie, a może Mirza, a może Dionizos, a może Krishna. Za długo by tępakom tłumaczyć...
Reset sumienia - fajna sprawa. Możesz być najgorszą, sprzedajną mendą, ale wystarczy, że raz na jakiś czas wejdziesz do budki i stajesz się dobrym, czyściutkim i prawym przykładnym obywatelem. Nigdy nie zrozumiem jak to działa w ich głowach.
Przecież tak wygląda pisowska praworządność... Co sie czepiacie! Nagle zdziwienie. Te parychy powiny być rozwiązane i skazane!