A idzie w uj z takimi magistrami. Co za problem być dziś magistrem wystarczy zapłacić za dyplom. Albo zapłacić za studia i chodzić na zajęcia pewnie nie zbyt trudne to nie fizyka czy medycyna.
Wielu artystow dziala pod pseudonimem. Na przyklad tyfusk dziala pod pseudonimem "OSKAR". Tylko ze ten artysta kapowal swego czasu do niemieckich sluzb.
Archiwa PRLu są g warte. Tam wypłynęły najgorsze męty. Co z Ubekami, którzy produkowali teczki?