To jest pewien efekt psychologiczny. Nie traktujemy ważności całej wypowiedzi równomiernie. Początek, czyli "wstęp" jest olewany i nasze mózgi skupiają się na danych zaciemniających, podawanych w "rozwinięciu". Czyli tym liczbom i cechom nieistotnym w zadaniu. Nabierają się na to wszyscy nie znający tego, niezależnie od inteligencji. Więc pudło. Jak takie zadanie jest podawane nie słowami tylko pisemnie, od razu ludzie zauważają "wstęp" i podają prawidłową odpowiedź. Zaraz jakiś kr***n napisze, że to pewnie prawaki.
Ale to zatrzymali go za chęć kupienia na własny użytek, czy za to posiadanie? Co by znaczyło, że mu sprzedali narkotyki, na moje to wrobienie człowieka i popełnione przestępstwo przez policję...
To jest pewien efekt psychologiczny. Nie traktujemy ważności całej wypowiedzi równomiernie. Początek, czyli "wstęp" jest olewany i nasze mózgi skupiają się na danych zaciemniających, podawanych w "rozwinięciu". Czyli tym liczbom i cechom nieistotnym w zadaniu. Nabierają się na to wszyscy nie znający tego, niezależnie od inteligencji. Więc pudło. Jak takie zadanie jest podawane nie słowami tylko pisemnie, od razu ludzie zauważają "wstęp" i podają prawidłową odpowiedź. Zaraz jakiś kr***n napisze, że to pewnie prawaki.