No i co z tego? Chyba wszyscy wąchają kwiatki od spodu, przeżyli sobie spokojnie w Argentynie albo Brazylii i zdechli. Kogo tam namierzyli, Eichmanna i chyba niewiele więcej. Materiał dla historyków ale jest już za późno żeby wynikły z tego jakieś konsekwencje.
Przecież Danny ma tu tonę "tapety"