Gościu na tej fotce wygląda żywcem jak mój ojciec. Podobna kurteczka, zarost i siwizna. Babka już matki nie przypomina.
Przed ostatnimi Świętami wydrukowałem sobie tę fotkę i podmieniłem jedno ze zdjęć w ramkach (wisi ich ze 25 na schodach na górę).
Pomijam, że żaden z domowników nie zauważył. W czasie Świąt pokazałem to siostrze, a kilka dni później przyjechało trochę ludzi i między innymi ojciec. I gdzieś tam po drodze zawędrował na schody i zaczął sobie oglądać ramki. Słowem się nie zająknął, więc podchodzę i pokazuję mu tę fotkę. A on, że w sumie nie pamięta z kiedy to. Więc może to on?
Żaden chociaż trochę myślący człowiek nie da się tyle razy oszukać co wy się daliście , więc nie wstawiaj takich bzdur . A co najlepsze to nic was to nie nauczyło i w maju dacie się oszukać kolejny raz i jeszcze będziecie z siebie dumni . Pozdrawiam myślących .
W teorii niby fajnie tylko przed sądem facet zawsze jest na przegranej pozycji, rozwód, alimenty, opieka nad dzieckiem, oskarżenie o przemoc, o gwałt itp. sąd na ogół bierze stronę baby. Nie wiem jakby chłop się musiał gimnastykować i jak dobrego mieć adwokata żeby wyjść z takiej sprawy z tarczą.
Ciekawe czy na dole też zrobiła