No właśnie. Niewinni nie mają się czego obawiać. Czego się obawiają ? Pewnie tortur, po których Kamiński wyglądał lepiej po wyjściu, niż przed wejściem.
Na YT jest kilka kompilacji, gdzie ktoś analizuje historię polskiego rapu. Od lat 80 do dzisiaj. Początek był ala disco. Następnie w latach 90/00 polski rap już brzmiał jak ten z USA. A później znowu jakiś regres i dzisiaj mamy jakieś gó**a na autotune. Połączenie discopolo z tekstem o du**e Maryny. Jakieś Bambi i reszta s**tu, co koło rapu nawet nie stała.
No właśnie. Niewinni nie mają się czego obawiać. Czego się obawiają ? Pewnie tortur, po których Kamiński wyglądał lepiej po wyjściu, niż przed wejściem.