Zdawałem egzamin na prawo jazdy 20 lat temu, krótko po tym wyprowadziłem się z Polski i w większości jeździłem poza granicami kraju. Ale wciąż pamiętam, że obowiązkiem było zapoznać się z obowiązującymi znakami drogowymi i sygnalizacją świetlną. I patrząc na to od razu rozpoznaję sygnalizację dla tramwajów pomimo iż nie widziałem takiej już długie lata. Więc to nie jest kwestia, że ktoś jest spoza Warszawy, bo ja w W-wie byłem 2 razy w życiu. Tu osobnik powinien iść na ponowne szkolenie. Albo zrzec się prawa jazdy.
Bo liczy się czas wykonania usługi oraz jakie wieści ma do przekazania fryzjer(ka) klientowi.