Tak, tak... Nigdy się to nie wydarzy. Nie, że bronię to śc****o, po prostu wiem, że to zagrywki pod publikę, wy się kłócicie, a oni napychają kieszenie. Nikt z 'wyższej' półki nie idzie siedzieć, bajki dla gawiedzi - nic więcej. Posadzą co najwyżej jakieś płotki byle ucichło. Jaro wskaże koziołka lub dwa i sprawa ucichnie.
biedak to biedak! i wykluczając to wszystko co napisałeś + praca ponad siły i tak nie zrobi z Ciebie milionera bo to udaje się promilowi promili będziesz biedakiem i mdłym zgorzkniałym gościem który nic w życiu nie użył nic nagrzeszył nic nie poszalał nic nie odwalił tylko na 7 do roboty łaził wiec wal się biedaku ;) więc wal się z twoimi rebusami bo gó**o są warte. PS. 1 tylko przykład gość gra w gry stremuje je i jest mulit milionerem nie wiem czy chodzi do kościoła ale już błąd widzę :)
Mniej więcej taki scenariusz zrobiło kiedyś w Niemczech NSDAP….