Zasada jest prosta. Gdy ksiądz zbiera pieniądze, jest to głoszenie słowa bożego. Gdy dziecko zbiera słodycze, które nie chce się bawić z księdzem w Jezusa Chrystusa to jest ręka szatana. Oto słowo boże i ideologii katolickiej.
Ideologii Marksizmu i Leninizmu jakoś się pozbyliśmy w Polsce. Ale ideologii polako/katolicyzmu z wszelkimi dewiacjami masochizmu, sadyzmu i gerontofilii nikt ale to nikt z głupiego narodu polakokatolików nie usunie.
Problem leży w tym, że u nas leki opioidowe są dawane tylko w szpitalach w konkretnych przypadkach. W Ameryce są one rozdawany przez lekarzy w gabinetach jak skittelsy. Ludzię są naszprycowani lekami, bo tak. Lekarz dostanie bonus od producentów za sprzedaż i same firmy zarobią. Pomijam, że dużo leków jest robionych przez te same same firmy co zrobiły "szczepionki" na covid. Biznes się kręci...
Szyja mnie boli.