Rajty na zimę najlepsze dla dzieciaka, dupsko ogrzeją i w razie czego zatrzymają wylew boczny, jak pielucha puści. Jedyny minus to jak już dzieciak pieluch nie nosi, to czasem dokopanie się, żeby siura wyciągnąć było na granicy z posikaniem.
Kiedyś studiowałem w Weimarze (NRD).Moja stała knajpa "Zum Graben" była obok szkoły. I tam przychodził co dzień jeden człowiek z psem, owczarkiem niemieckim.On zamawiał sobie trzy lufki i "Suelze". Pies dostawał jasne piwo w głębokim talerzu i parę pulpecików (pewnie resztka z wczoraj), na zagrychę. Ja wypijałem setę i też jadłem te znakomite nóżki
Jak można łososia zrobić z arbuza,to i parówki z pyrek się da