Miałem kiedyś siedmiomiejscowego vana z rozkładanymi tylnymi fotelami. Jechaliśmy większą ekipą więc dzieci wylądowały w ostatnim rzędzie i na drugi dzień pochwaliły się wychowawczyni z przedszkola, że tata wiózł je w bagażniku. Kobieta potraktowała to serio i żona musiała się z tego tłumaczyć :)
Cezary nie zna definicji słowa duma. Tak można być dumnym z swojej matki, ciotki, czy narodu. I wcale nie trzeba kiwnąć palcem. Następnym razem niech zrobi występ o słowie "zamek", że niektórzy mówią że mają zamek, choć ten w drzwiach nie ma ani jednej cegły.
to trochę życzeniowe myślenie wieśniaka że jak będzie miał fajny samochód a sam ma ryja jak Ziobro inteligencje jak Suski styl jak Kaczyński to panny będą na niego leciały.
Albo teściowa w święta