Ależ teza z trollowej dpy wyjęta. Większość przebojów muzyki rozrywkowej jest o cierpieniu. Najczęściej po rozstaniu. Romantyzm to uczucia. Miłość, tęsknota, cierpienie. Na całym świecie. Tylko trolki wiochy wychowane na świerszczykach antyteizmu mają tak zamknięty umysł i edukację jakości pionierów z kołchozu.
Spokojnie, jeszcze d**a się można rozedrzeć i wydalić ułaskawienie