Wymiar sprawiedliwości zależy od okoliczności, tak jak po aferze taśmowej w pośpiechu ustalano prawo, że nielegalne nagrania nie mogą być dowodem w sprawie. Co to znaczy- nie wiem. chyba najpierw trzeba się spytać nagranego czy można to użyć przeciwko niemu. Oni już przestali nam się śmiać w twarz, oni już leją na nas ciepłym moczem. Ale niektórym to pasuje i mówią, że letni deszczyk pada.
Zamo**ystyczne systemy religijne nie tolerują "wolnej woli" swoich wyznawców. Co by to było, gdyby np. taki dorosły katolik mógł (o zgrozo!) bezkarnie zmienić religię lub ją całkiem porzucić? Na stos z takim, a jak nie można na stos, to chociaż potraktować go wszelkimi dostępnymi szykanami i represjami, jakie są w danej epoce i na danym obszarze dostępne prawnie i społecznie. Na szczęście dziś już niewiele z tego zostało, chyba że na zabitej dechami prowincji.
Wymiar sprawiedliwości zależy od okoliczności, tak jak po aferze taśmowej w pośpiechu ustalano prawo, że nielegalne nagrania nie mogą być dowodem w sprawie. Co to znaczy- nie wiem. chyba najpierw trzeba się spytać nagranego czy można to użyć przeciwko niemu. Oni już przestali nam się śmiać w twarz, oni już leją na nas ciepłym moczem. Ale niektórym to pasuje i mówią, że letni deszczyk pada.