"Niech żyje nam towarzysz Stalin, on usta słodsze ma od malin" - śpiewano chórem przed laty, a niektórzy twierdzą, że echo tej pieśni odbija się ciągle za rzadow Kaczynskiego...
a potem przynież w kopercie pieniążki od gości i coś dołóż od siebie na świętą ofiarę dla Jezuska - przecież Jezus już nie żyje - a ta kasa to dla was DARMOZJADY OBŁUDNE !!!!
Anżej Spałacu ma to gdziesleci w obstawie BOR na sygnale..