Najlepsze, że dziewczyna wyraźnie napisała, że DODA to ciasto do prezentu, w sensie pieniądze też chciała dać. Ale ani Karyna ani większość komentujących tego nie zauważyła.
Co ma piernik do wiatraka? Łączenie tych tematów jest absurdalne. Zwykła gra na emocjach. Znajdźcie jeszcze rolnika, który bije żonę, czy kradnie w sklepie. Jasne że tacy są. Ale tacy są też w każdym innym zawodzie. Wśród lekarzy, prawników, górników też znajdziecie takich co nie dbają o swojego psa. Łączenie czegoś takiego z protestami jest jakimś chorym nieporozumieniem.
Jeden plakat na miliony innych, pewnie taki sam prowokator jak ci ormowcy rzucający kostką.Po drugie to unia nic nie daje ze swoich, bo żeby coś dać, to musi zabrać. Po trzecie bez żadnego ładu zielonego polscy rolnicy zużywali dwukrotnie mniej pestycydów niż zachodni. Poza tym, właśnie te małe gospodarstwa, które pierwsze są ofiarami eurokracji, zużywają najmniej pestycydów i azotu na ha.gdzie poziom azotu jest wręcz krytyczny. Gdyby miastowe chciały żreć owoce z robakami, ziemniaki z dziurkami... to nikt by tego nie pryskał, bo oprysk kosztuje i rolnik nie kupuje go dla swojego widzi mi się.
To nie Calineczka