Członkini grupy poetyckiej Lesbos. Mąż może być aseksualny, a dziecko adoptowane. Niestety szkoda malucha, bo to o jego przyszłość się boję. Mam tylko obawę, że to jest znajoma Arona z Wawy. Jako dziewczyna był naprawdę miłą osobą i nadal rzuca niezłymi kawałami. Niestety zmiana na chłopa spowodowała, że za bardzo w politykę się wciągnął. Jeżeli to jest ten sam krąg znajomości to proszę o dużą dozę opanowania i tolerancji. Gdzieś tam pod spodem są jeszcze ludzie, normalne zachowania i działający mózg. Tylko trzeba się przebić przez skorupę propagandy WOKE.
Pamiętajcie, że akcje wywołują reakcje, a bezprawie - odwet. Może się zdarzyć, że po kolejnych wyborach, tych którzy nie zdołają uciec do Berlina, hurtem do cel POwiozą....
Na wózeczku posadzić