No słuchamy słuchamy, czyli gdzie? Swoją drogą niech zgadnę, jesteś tym wysrywem społeczeństwa, któremu to podobnie jak na religię nie chciało się jednak uczęszczać na lekcje języka polskiego co?
Chory alkoholik w zakładzie zamkniętym... bez C2H5OH. Ileż cierpienia. Na równi z ukrzyżowanym Jezusem na lazaretu... Takie cierpienia. Ni wuja kielicha od tylu dni... Nawet Komitet Centralny Episkopatu Polski oddał organem oralnym impuls w medialna przestrzeń, że szykuje się nowy błogosławiony który cierpi oderwany od żłoba... Polakokatolicy to nie ludzie to ideologia...
A po co? Nie obchodzi mnie to dlaczego mnie to nie obchodzi.