Oskarżyciel: "Mimo że poszkodowany dwukrotnie zawołał 'Nie jestem jeleniem!', oskarżony strzelił w kierunek głosu i poszkodowanego ciężko zranił! Obrońca: "Wysoki sądzie, proszę wziąć pod uwagę, że mój klient żle słyszy, dlatego zrozumiał 'Jestem jeleniem, jestem jeleniem!' "
Naprawdę, trzeba być całkowicie wyzutym z kręgosłupa, moralności, godności, honoru, poczucia sprawiedliwości. To już nie jest normalny człowiek, to pajac bezwzględnie wykonujący rozkazy mikroputina.
Co by nie miała na nogach to i tak z zimnymi idzie spać.