Jan Paweł I, potem był II... Który już ładnie wszystkie wały tak finansowe, jak i pe****lskie zatuszował, a do tego był bardzo wygodny politycznie... No i tak się zostaje świętym.
Jakaż to prawdziwa opowieść o świętych, czyli bohaterach ideologii katolickiej. Dostawała miliony. Nie stosowała środków znieczulających u cierpiących podwładnych, krzycząc: "..jak Chrystus cierpiał, oni też muszą cierpieć..." Jak zachorowała to latała do USA tym prywatnym samolotem ratować swoja świętą doopę. Hipokryzja na wysokości.
Nawet rejestracja pasuje do tej ksywy:)