Ja parę dobrych lat przepracowałem na magazynach. W międzyczasie skończyłem jakieś bieda studia, zaocznie. Dzięki doświadczeniu i kwitowi, dostałem angaż jako logistyk. Zarabiam około 5 k netto. Szału nie ma. Prawie tyle samo dostawałem na wózku na wysokim składzie. Tylko, że teraz siedzę sobie w krótkich spodniach w klimatyzowanym biurze od 8 do 16, a nie na wózku, w roboczych spodniach, kasku, na zmiany i w skrajnej temperaturze w zależności od pory roku :) I nie zamieniłbym się z powrotem na miejsca pracy, nawet jakby poprzednie próbowało przebić obecną stawkę :)
Bo tylko w Polsce ja OIOM trafiajà naprawdę ciężko chorzy