Cała ta sytuacja z PIS przypomina to, co działo się po II W.Ś. kiedy pospolita hołota ze słomą w butach dorwała się do władzy i z tego czerpała garściami, nie licząc się z resztą społeczeństwa. Dziś, za wyjątkiem kilku osób, bardziej rozgarniętych cwaniaków, reszta to prymitywna hołota nie do odróżnienia z tłumu na ulicy. Nic więc dziwnego, że za wszelką cenę będą chcieli utrzymać władzę, bo jak ją stracą to powrócą do wykładania towaru w sklepie, czy sprzątania bloków.
Cała ta sytuacja z PIS przypomina to, co działo się po II W.Ś. kiedy pospolita hołota ze słomą w butach dorwała się do władzy i z tego czerpała garściami, nie licząc się z resztą społeczeństwa. Dziś, za wyjątkiem kilku osób, bardziej rozgarniętych cwaniaków, reszta to prymitywna hołota nie do odróżnienia z tłumu na ulicy. Nic więc dziwnego, że za wszelką cenę będą chcieli utrzymać władzę, bo jak ją stracą to powrócą do wykładania towaru w sklepie, czy sprzątania bloków.