Moja znajoma opowiadała mi wesołą historię, jak to kiedyś jej koleżanka namówiła ją na uczestniczenie w spotkaniu z fatrem Srydzykiem. Gdy fater wpezłbył do sali (prawie) całe towarzystwo buchnęło na kolana. Moja znajoma niekoniecznie. Jej koleżanka z oburzeniem zapytała, dlaczego nie klęknęła? A przed kim miałabym klękać? - odpowiedziała moja znajoma, i na tym zakończyła się tamta znajomość.
Moja znajoma opowiadała mi wesołą historię, jak to kiedyś jej koleżanka namówiła ją na uczestniczenie w spotkaniu z fatrem Srydzykiem. Gdy fater wpezłbył do sali (prawie) całe towarzystwo buchnęło na kolana. Moja znajoma niekoniecznie. Jej koleżanka z oburzeniem zapytała, dlaczego nie klęknęła? A przed kim miałabym klękać? - odpowiedziała moja znajoma, i na tym zakończyła się tamta znajomość.