Tak na poważnie, to ja bym szedł w linie obrony, że lubię takie ostre i niestety trzeba by to udowodnić zajadając się kanapką z papryką. Bo jeśli nie, to jej użycie miało wyraźny charakter chęci podtrucia. Na szczęście, kuzyn nie wiedział kto to i jakie ma alergię, więc w żaden sposób nie można powiedzieć że było to celowe otrucie skutkujące hospitalizacją, zagrożeniem życia, bo w zasadzie dla standardowego człowieka papryka nie jest ani trucizna, ani nawet lekiem/środkiem farmaceutycznym, którego podanie mogłoby już być surowiej ocenione.
Alimenty zasądza się na podstawie potencjalnych możliwości zarobków a nie na podstawie rzeczywistych. Zbyt wielu "cwaniaków" jest w tym narodzie, by sędzia łapał się na "Panie Sędzio - ja minimalną zarabiam a i to nie zawsze!"...
Tak na poważnie, to ja bym szedł w linie obrony, że lubię takie ostre i niestety trzeba by to udowodnić zajadając się kanapką z papryką. Bo jeśli nie, to jej użycie miało wyraźny charakter chęci podtrucia. Na szczęście, kuzyn nie wiedział kto to i jakie ma alergię, więc w żaden sposób nie można powiedzieć że było to celowe otrucie skutkujące hospitalizacją, zagrożeniem życia, bo w zasadzie dla standardowego człowieka papryka nie jest ani trucizna, ani nawet lekiem/środkiem farmaceutycznym, którego podanie mogłoby już być surowiej ocenione.