Prawo wraca do sejmu i przeglosuja je ponownie i wtedy juz do senatu nie trafi... potem podpis prezydenta i kasa poplynie... szczerze to wolal bym zeby tej kasy nie porzyczac i jeszcze bardziej sie nie zadluzac no ale taki mamy klimat....
Siedzieliście na d**ach jak wam wolność odbierali pandemią i zamykali w domu to teraz jak wam smycz poluzowali siedzicie cicho. No chyba że wam internet wyłączą to może wtedy wam się bedzie chciało coś zmienić
I bardzo dobrze robią że wyrzucają, im więcej takich nawiedzonych tym mniej ludzi w kościołach za kilka lat. Popieram katechetki w imię lepszego jutra dla następnych pokoleń
Ja jestem nieco młodszy i pamiętam czasy, kiedy chleb był po 1.20 złotego, a paliwo około 3 złotych...