W warszawie prezydent Lech Kaczyński miał oczyszczalnię w du.ie i gó.no kazał lać do Wisły. Wiele miast w górnym biegu tej rzeki jest nadal rządzonych przez takich Kaczyńskich, więc i woda w Wiśle brudna.
Niech Kaczor takie ceny wali żeby oko bielało a po bochenek chleba trzeba było jechać z taczką banknotów, może wtedy do zakutych łbów coś dotrze. Niestety nie daje to gwarancji, w Wenezueli nie ma co żreć a rządzący którzy do tego doprowadzili nadal 40% poparcia.
Ale trzeba przyznać że świetnie tańczy do tego cyrku