A ja tam księdzu nie przyjmuję po kolędzie, myślałem że mnie na wiosce spalą na stosie, tak jak kiedyś było, ale nie, jakoś przetrwałem no i mi dzień dobry mówią.
Jestem jak najbardziej za. Pod jednym wszakże warunkiem. Niech morderców i degeneratów w wiezieniach utrzymują ci którzy nie popierają kary śmierci. Ja łożyć na nich nie mam ochoty.
za 10% tej ceny można wykonać większy lokal nabywając tzw. zrzyny w najbliższym tartaku i kilo lub dwa gwożdzi...