Tak właśnie jest. Sąsiedzi to nie jest bajka dla dzieci, bo gagi, które tam są pokazane i partactwo dzieci nie zrozumieją. To co zakładają a to co wychodzi przy ich wykonaniu przypomina trochę pisovietów. Trochę, bo nie wyrządza szkody innym i nie jest partaczone za innych pieniądze.
Jakiś gó*****y tekst z internetu podpisany nazwiskiem kogoś sławnego, myślałem, że przy Paulo Coelho już się ludziom przejadło. Ale nie, nadal wydaje się to komuś śmieszne.
To jest problem wszystkich miast, o to nie wieśniaki ale głownie ta miejska ynteligencja taki syf robi. Właściciele osiedli/mieszkańcy zamykają wiaty bo płacą za wywóz, bo oni są tego właścicielami i potrzebują mieć gdzie wyrzucać śm***i. Niestety brudasy i prostactwo z zasady chce podrzucać innym odpady, a że wiaty zamknięte to układają worki o ogrodzenie lub ściany i tak syf powstaje. Zamiast u siebie wyrzucić to byle gdzie innym zapełniają kubły. Tak sam pseudo-fachowcy jak robią remonty to cały gruz i śm***i zamiast wywieźć to ładują innym bez zwracania uwagi na segregację.
Niewielka strata mniej samobójców wśród młodzieży.