piszę po raz trzeci, raz wycięło link, drugi raz koment był chyba za długi. to manipulacja, a tej tak samo nie cierpię jak wszelkich wierzeń (jestem zdeklarowanym ateistą)
Na podstawie pełnej wypowiedzi jasne jest, że duchowny nie uzasadnia i nie uważa pe****lii w Kościele za coś dobrego. Mówił on jedynie o historycznych uwarunkowaniach postrzegania pe****lii, które jego zdaniem doprowadziły do rozluźnienia obyczajów w społeczeństwie ogółem, jak i w strukturach kościelnych.
Po pierwsze, w Chinach nie ma czegoś takiego jak urlop na żądanie. Po drugie, w Polsce większość pije codziennie ale urlopu nie bierze. Głowno warte przysłowie.
piszę po raz trzeci, raz wycięło link, drugi raz koment był chyba za długi. to manipulacja, a tej tak samo nie cierpię jak wszelkich wierzeń (jestem zdeklarowanym ateistą) Na podstawie pełnej wypowiedzi jasne jest, że duchowny nie uzasadnia i nie uważa pe****lii w Kościele za coś dobrego. Mówił on jedynie o historycznych uwarunkowaniach postrzegania pe****lii, które jego zdaniem doprowadziły do rozluźnienia obyczajów w społeczeństwie ogółem, jak i w strukturach kościelnych.