Kierowca nie jest miliarderem, więc od niego nie da się wyciągnąć dużego odszkodowania, w przeciwieństwie do Muska. Oskarżenie restauracji odczytuję już jako zwyczajną głupotę, powszechną w USA.
Ale w czym problem? Gość dał uczciwe ogłoszenie, jak znajdzie się Pani która to akceptuje to interes ubity. Zero przymusu, warunki znane od początku.
Dziwie się tylko że tak tanio.
Kierowca nie jest miliarderem, więc od niego nie da się wyciągnąć dużego odszkodowania, w przeciwieństwie do Muska. Oskarżenie restauracji odczytuję już jako zwyczajną głupotę, powszechną w USA.