Teraz widze plaskoekranowcy wszystko zwalaja na przeciwnikow preparatu, nalezy zrozumiec ze tu chodzi o odebranie ostatniego bastionu wolnosci do decydowania o wlasnym ciele, jesli im to przejdzie to co pol roku beda nam wstrzykiwac na warianty zeta, marsjanskie itp zebys mogl wejsc do sklepu czy isc do pracy. To jest precedens ktory odbierze nam reszte wolnosci. Jesli chcemy zeby sie to skonczylo to trzeba przerwac to wariactwo. A skutecznosc szczypawki sprawdzimy za jakies 2-3 mce...
no sądząc po kolorze beretu to dziadek raczej z tych co na prawym brzegu Wisły czekali.