Ale jak przyjedzie w Stanach Polocja, to policjanci spokojnie wyjaśnią i poinstruują kierowców, jak jechać. W Polsce zaś, napierdzielą dziwnych i dziwnie a nawet sprzecznie oznakowanych skrzyżowań, ale u nas Policja, spokojnie wypisze mandat na 500 zł i 10 pkt karnych. To jest ta zasadnicza różnica.
Z Australii kupili, szwagier ministra ma tam znajomego, co handluje torbami kangurów, to sprzedał okazyjnie po 200 dolarów za sztukę.