Kobieta na terapii tam była a Wy się czepiacie. Wystarczy popatrzeć i posłuchać a każdy normalny człowiek dojdzie do wniosku że terapia tej pani jest bardzo potrzebna i to właśnie w takim odosobnionym miejscu. W ogóle pokój bez klamek to już byłby ideał ale może jeszcze do tego kiedyś dojdziemy.
Raczej odpadła od ściany razem z rynną no chyba że tam mają rynny jak żeliwne rury kanalizacyjna dodatkowo na wzmocnionym rusztowaniu.