Rajmund K. to esbecki konfident, który w czasach głębokiej komuny sprzedawał bezpiece informacje o akowcach. W zamian dostał nieruchomości na Żoliborzu, posadkę na uczelni, na której rozdawał dyplomy komunistycznym dygnitarzom, a za jego wybitne osiągnięcia dla esbecji, jego karłowaci synkowie dostali jeszcze angaż w filmie. Rajmund od władzy komunistycznej dostał więcej niż niejeden partyjniak w tamtych czasach, a był przecież żołnierzem AK. Ktoś wie jak do tego doszło?
Odpowiedz jest tak prosta. Między innymi na podstawie szczepień rządy będą mogły ustalić w końcu ilu jest posłusznie służących psów, a ilu tych co nie nie reagują na komendy typu aport buda siad przynieś kośc.
Vatycańscy uczeni ciągle się spierają czy Pan Bóg mógłby stworzyć taką piłkę tenisową której by sam nie udżwignął ! Nadzieję budzi nowy minister od nauki który może ww uczonych zmobilizować grantem co łaska .
Niech caly POPiS i bande czworga wyszczepia bez kolejki wedlug imminutetu i ich rodziny i wsciekle macice hahahaha!!!!