Wspomnienia z czasow PRL: "Były też takie meliny, że wystarczyło zapukać np. w okno, a po chwili ukazywał się w niej wyciągnięta dłoń po pieniądze. Po przeliczeniu – ta sama dłoń - podawała jedną lub więcej butelek wódki. Bez żadnego słowa. Milicjanci dokładnie wiedzieli gdzie i kto prowadzi takie meliny. Zostawiali je zazwyczaj w spokoju. Nic dziwnego, bo sami nierzadko byli klientami." - dziennikwschodni.pl
Jak można w ogóle cytować szmatławca prowadzonego przez starego komucha i aparatczyka, co łgał w takim samym reżimie i w takiej samej k*rwizji,którą teraz obsmarowuje?. To tylko świadczy o desperacji co niektóych przygłupów na tym portalu
Tu się k*wa nie ma z czego śmiać..