Ale obrońcy alfonsa rzucili się do obrony swego pana. Ich sposobem obrony jest deprecjonowanie i ośmieszanie człowieka, który zna nikczemny żywot batyra, no i oczywiście atak na Tuska, bez tego się nie obejdzie. Prawda?
Takiego podejścia nauczyłam się od byłego. Skoro on mógł mieć wywalone, to czemu nie ja? Ot co, takie nasze pokolenie. Nie ma w tym nic oburzającego, niestosownego… jest nas prawie 9 miliardów, nawet jak i połowa zechce nie mieć rodziny, to i tak jako gatunek nie wyginiemy
Ale obrońcy alfonsa rzucili się do obrony swego pana. Ich sposobem obrony jest deprecjonowanie i ośmieszanie człowieka, który zna nikczemny żywot batyra, no i oczywiście atak na Tuska, bez tego się nie obejdzie. Prawda?