Autorze... Nie "usytuowany" tylko "sytuowany" - to raz - dwa - inne zainteresowania łóżkowe były od zawsze, a chyba lepiej zwrócić uwagę na sprytną metodę identyfikacji Pana, która wydaje się dużo ciekawsza.
"Somsiad" siedzial na dronie, jak major T. J. „King” Kong na bombie nuklearnej w filmie "Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę".
Szymus okazal sie gnida i zdrajca wyborcow. Niech czas go osadzi, a niechluj jarus "oko saurona" mu przeczysci, jak schreiberowi, Rabiejowi, Nasierowskiemu, Polaszczykowi i innym. Powodzenia jarus..., czas do wiezienia!!
Autorze... Nie "usytuowany" tylko "sytuowany" - to raz - dwa - inne zainteresowania łóżkowe były od zawsze, a chyba lepiej zwrócić uwagę na sprytną metodę identyfikacji Pana, która wydaje się dużo ciekawsza.