baba stoi w kolejce wie że zapytają ją tylko o jedno ale i tak musi odegrać i pokazać że jest nierozgarniętą id**tką, i jak by to nie był fakt i codzienność, to może wtedy było by to śmieszne ;)
Żaden piękny gest. To jest przerzucanie problemów na innych i granie na emocjach. Jak się bierze psa do bloku, to trzeba brać pod uwagę innych lokatorów. To się nazywa przestrzeganie zasad współżycia społecznego. Poza tym psy w blokach to tortura do psa.
Każda skrajność pierze beret. Czy to z lewej, czy z prawej. Obie opcje są popaprane. Wszędzie hipokryci. Jedni dążą do równości, choć tak naprawdę grabią tylko do siebie. Drudzy wycierają sobie gęby wiarą, choć mają ją głęboko w d.
ona nie myśli, ona jest pewna! jako doradczyni właściciela mieszkania Pana Jerzego musi być głupsza od szefa, a to wszystko tłumaczy