Reklama
Reklama

Komentarze

1
P
pigbull

sytuacja opisana nierzetelnie czyli klamliwie,pan starszy rzeczywiscie ma takie hobby i rzeczywiscie ma przawo jezdzic,nie wspomniano o tym ze ma takze "swoje prywatne" miejsce w autobusie i za kazdym razem jest awantura jak ktos siadzie,kierowca wypraszal pana starszego ale na ostatnim przystanku czyli na petli bo takie sa przepisy ze autobus musi byc pusty,pan starszy odmowil wiec zostal wyrzucony,utrudnia prace kierowca,przeszkadza pasazerom rzeczywiscie wzorowy polski emeryt

Reklama