a ja mam 22 lata i czesto chodze pograc w cokolwiek z rok starszym kumplem byle cos robic zwykle nie ma ludzi bo mlodzi cpaja raz w miesiacu moze dwa uda sie kogos zlapac do grania. kiedys sie gralo w kilkunastu kilka razy w tygodniu jedna roznica ze boiska u nas sa te same a kilkanascie km ode mnie sa 2 orliki i wcale nie jest tam tak pusto
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kolejna spie*dolona wrzutka jakiegoś niedorajdy życiowego. A, że jest to kolejna to skrócę swoją wypowiedź, bo nie chce mi się zawsze tego samego pisać. 1) jak ci tak tęskno to wyłącz kompa i wypie*dalaj na to boisko, 2) pewnie wielu z tych de**li narzekających ma teraz dzieci i karmi ich tą całą złą elektroniką, a na necie wylewa żale, 3) dzieci biorą przykład z rodziców, więc jak ty zje*any kapciu siedzisz non toper przy kompie to dziecko się tego uczy od ciebie, 4) jesteście żałośni, 5) gardzę wami.
1) Tych boisk już niema 2)Jesteś TROLEM 3)Opis mówi o nie swoich dzieciach 4)i vice versa 5)a twoi rodzice tobą wstydzą się za ciebie bo nie było ciebie na tych boiskach tylko siedziałeś przed ATARI i kręciłeś śrubokrętem Pajacu :P
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@dunaj79, ty jesteś naprawdę taki głupi czy tylko udajesz?
Udaję mądrego może być :) P.S. Zabolało co a wyobraź sobie jak Twoja rodzina się za ciebie wstydzi wiedząc że w twoich żyłach płynie ich krew :) Upały ci nie służą :P
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tak zabolało, jest mi bardzo smutno z powodu, że pokazałeś mi brutalną prawdę:( Smutłem w ch*j.
Ludzie nigdy nie zrozumiecie pojęcia " nowego pokolenia " gdzie ludzie którzy obecnie przechodzą ten czas, tak samo będą go wspominali w przyszłości, nawiązując do jeszcze nowszego pokolenia które będzie robiło coś innego. Podam przykład dla mniej rozgarniętych, kiedyś grałeś w piłkę z kolegami, ale twój dziadek powiedział by ci że w jego czasach nie było czasu na piłkę, tylko ciągła praca w polu i na gospodarstwie. Dzisiaj obecne pokolenie, powie w przyszłości że, kiedyś grało się w komputer a nie... i właśnie to " Nie " jest nowym pokoleniem które nastąpi.
Tylko że to były czasy kiedy nie było tak dostępnego sprzętu jak komputer. Z opowiadań wiem że np jak moi rodzice byli młodsi to ich rodzice narzekali ze muzykę się puszcza na baletach z radia, a nie że gra orkiestra czy nawet wiejski zespół, więc zawsze starsi narzekali na młodzież i tak już pozostanie, więc ta wstawka jak dla mnie nie jest wiochą...
Dokładnie, każdy wychował się tak jak pozwoliły na to czasy. Komputery w niektórych krajach były już znane w 1940 roku więc, to że w Polsce orano koniami pole nie znaczy że wszędzie musieli tak samo orać.
Autor raczej jest chłopakiem dorastającym w latach 80/90 kiedy już komputery miało sporo osób. Co do reszty to oczywiście masz rację.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tez pamietam te czasy, tyle ze jak byla opcja pograc u kumpla na commodore 64 (pozniej pegasus)to chetnych do grania w pilke nie bylo, wiec nie badzmy hipokrytami
Nie wiem skąd jest auto ale u mnie na orlikach od rana do wieczora chłopaki grają w piłkę.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gra w piłkę, kapsle, śmiganie po trzepaku, zabawy laserowym wskaźnikiem kupionym od ruskich na bazarze;), kauczukowe piłeczki, jo-jo, kolorowa sprężynka do zabawy na schodach, kolorowe karteczki na wymianę, korektor w piórniku, długopis z kilkoma wkładami no i pachnąca gumka oczywiście :):) Zamiast facebooka dziewczyny miały zeszyty o nazwie "Złote myśli" hehehe A o gumach turbo i Donald już nie wspomnę. eeehhhhh wspaniałe lata 90-te :)
i czy nie było lepiej... tak małe rzeczy były tak wiele warte... a teraz smartfon i inne bzdury... otyłość nastolatków... nie za naszych czasów.... wspólne spotkania z kumplami i patrzenie która koleżanka lepsza... a teraz internet seks stronki i dziwią się potem, że gimbusy rodzą dzieci... aż chciałbym tam wrócić.. żal mi tych młodych co tego nie rozumieją...
Raz na któreś wakacje chyba z 6 do 7 klasy skrzyknęliśmy się z kolegami i zrobiliśmy "prawdziwe" bramki z 2 pali i poprzeczki ;), które "wypożyczyliśmy" z pobliskiej budowy i nikt nie miał nic przeciwko. Stało to kilka ładnych lat. I nikomu do dobrej zabawy nie były potrzebne smartphony, smart**tche, smartbuty konsole srole, a wystarczyła zwykła nawet wymięta gała i troche ładnej pogody. I te turnieje blok na blok:)a kumple byli kumplami a nie zblazowanymi selfie ci**ami.
A ja miałem metalowe bramki i nawet 2 boiska w promieniu 500m. Jedno było "trawiaste" i "równe" bramki metalowe),a drugie było betonowe również z metalowymi bramkami (graliśmy tam w kwadraty. Na pierwszym graliśmy w wyspy (państwa) nożem rzucaliśmy w ziemię i zajmowaliśmy terytorium (oczywiście trawa byłą wydeptana):)a w dzień Wojska Polskiego na trawiastym były czołgi i BWP-y i można było wchodzić do środka, ale odbijało to się na stanie murawy:)
nie zapominajmy, ze dzisiejsi rodzice to właśnie jestemy MY. My ktorzy tak robili wszystko a teraz trzymaja wlasne dzieci pod kloszem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Marzyłeś o boisku, a teraz jak masz je pod nosem to na nie patrzysz? Kto tu jest leniwy, ty czy te dzieci? Może tak weź je na piłkę zamiast o tym pisać w necie, hipokryzja - choroba XXI wieku.
Co tutaj jest wiochą? Że czasy się zmieniają? Gdyby w czasach waszego czy mojego dzieciństwa były komputery to właśnie tak byśmy sie bawili, tak samo jak obecne dzieci. Kolejne gó**o na głównej.
W starych kamienicach były krany z wodą,zawsze tam sie chodziło pić.Żeby tylko nie do domu bo mama zawsze coś wymyśliła a to obiad a to śm***i.A każda minuta była na wagę złota.A jak chciało sie coś na szybko zjeść to kromka chleba pod wodę cukrem posypać i na "plac"
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Też spędzałem na boisku kupę czasu. Wspólnie z rodzicami sami zbudowaliśmy stadion - bramki a nawet wkopane w ziemię ławki jak w Anglii. Ale to, że dzieci siedzą przed kompem to również nasza wina. Czyje to dzieci? Czy nie pokolenia piłki i trzepaka? Dziś pracujemy za dużo, w domu chcemy mieć spokój i ... pograj dziecko na tablecie bo tatuś jest zmęczony... To jak zachowują się dzieci zależy od przykładu jaki im dajemy. Tak czytam te komenty w stylu - My to mielismy dzieciństwo a dziś tylko komputer - od userów, którzy godzinami siedzą na wiosce. Hipokryci.
Właśnie, jak nie mieli wyboru to niech się tak nie chwalą, racja. Za dzieciaka było fajnie, ale z tego co słyszałem, to jak ktoś miał super wypasiony komputer (na tamte czasy) to pół osiedla się zwalało do jednego domu by pograć, dużo zależy od wychowania i os społeczeństwa, od starych pierdzieli, którym przeszkadzają dzieci grające w piłkę.
Piszecie (...) łezka w oku się kręci (...) Mam 30 lat i może nie miałem, aż tak źle jak wy, ale pamiętam te czasy. o nas też mówili weź zacznij się uczyć bo z Ciebie nic dobrego nie wyrośnie i co i ..... właśnie. Co do orlików, mieszkam nie daleko i radzę idźcie zobaczcie co tam się dzieje oczywiście nie cały dzień, dlaczego ruszcie głową, a jeszcze przypominam ze dziś jak zostawisz bez opieki dziecko to możesz mieć niezły g... a kiedyś faktycznie było inaczej :)
Ehhh... w noge nie gralem bo bylem bezuzyteczny. Ale w kosza juz tak, zaczalem jak mialem 12 lat, oczywiscie u nas boiska nie bylo wiec starszaki sami wszystko zrobili od pospawania obreczy ktore wisialy na sprezynach od zaworow po metalowe tablice. Slupy to byly 4 sciete nieduze drzewa ktore zostaly wkopane metr w ziemie i oblozone gruzem po czy zasypane i woda solidnie zalane. Ladnych pare lat staly az pijane barany sie uparly ze je zniszcza. Z jednym sie udalo z drugim juz nie, wiec postal jeszcze pare lat... ale w koncu ktos wykupil dzialke teren zaorali i dom wybudowali. Ale do dzis pamie
kolego powiem inaczej u mnie jak chcę zagrać w pilkę muszę boisko wynająć wic po co sa te orliki ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kogo obchodzą twoje żale?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie są jego żale czopku,tylko chłopak w za******y sposób opisał real w latach 90' i teraźniejszych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przynajmniej nasze pokolonie nie musiało sie żalić ze mu gierka sie nie odpala na PC, albo że net powoli chodzi, pryszczaty ćwoku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No spoko, fajnie opisał, tylko dlaczego uważa to za wioche skoro to tu wrzuca?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pytam się raz jeszcze - kogo obchodzą żale tego obszczymurka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
fajnie, ja też to miło wspominam, ale co to tu robi? Chyba, że to wiocha było grać na dworze ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
właśnie!nie powinno być tego tutaj,powinien ktoś na podobny temat oddzielna strone lub dział zrobić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ja mam 22 lata i czesto chodze pograc w cokolwiek z rok starszym kumplem byle cos robic zwykle nie ma ludzi bo mlodzi cpaja raz w miesiacu moze dwa uda sie kogos zlapac do grania. kiedys sie gralo w kilkunastu kilka razy w tygodniu jedna roznica ze boiska u nas sa te same a kilkanascie km ode mnie sa 2 orliki i wcale nie jest tam tak pusto
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejna spie*dolona wrzutka jakiegoś niedorajdy życiowego. A, że jest to kolejna to skrócę swoją wypowiedź, bo nie chce mi się zawsze tego samego pisać. 1) jak ci tak tęskno to wyłącz kompa i wypie*dalaj na to boisko, 2) pewnie wielu z tych de**li narzekających ma teraz dzieci i karmi ich tą całą złą elektroniką, a na necie wylewa żale, 3) dzieci biorą przykład z rodziców, więc jak ty zje*any kapciu siedzisz non toper przy kompie to dziecko się tego uczy od ciebie, 4) jesteście żałośni, 5) gardzę wami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
1) Tych boisk już niema 2)Jesteś TROLEM 3)Opis mówi o nie swoich dzieciach 4)i vice versa 5)a twoi rodzice tobą wstydzą się za ciebie bo nie było ciebie na tych boiskach tylko siedziałeś przed ATARI i kręciłeś śrubokrętem Pajacu :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dunaj79, ty jesteś naprawdę taki głupi czy tylko udajesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Udaję mądrego może być :) P.S. Zabolało co a wyobraź sobie jak Twoja rodzina się za ciebie wstydzi wiedząc że w twoich żyłach płynie ich krew :) Upały ci nie służą :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak zabolało, jest mi bardzo smutno z powodu, że pokazałeś mi brutalną prawdę:( Smutłem w ch*j.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
HURA wygrałem pisiont groszy jestem zwycięzcą :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
WOOW Musisz być teraz za to bardzo zajebsty
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
raczej wiochą to jest to co się teraz dzieje że żaden dzieciak nie chce iść zagrać na boisko tylko siedzi w domu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piękne Orliki, a żeby pograć to trzeba zarezerwować boisko nie wiadomo ile czasu wcześniej...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie nigdy nie zrozumiecie pojęcia " nowego pokolenia " gdzie ludzie którzy obecnie przechodzą ten czas, tak samo będą go wspominali w przyszłości, nawiązując do jeszcze nowszego pokolenia które będzie robiło coś innego. Podam przykład dla mniej rozgarniętych, kiedyś grałeś w piłkę z kolegami, ale twój dziadek powiedział by ci że w jego czasach nie było czasu na piłkę, tylko ciągła praca w polu i na gospodarstwie. Dzisiaj obecne pokolenie, powie w przyszłości że, kiedyś grało się w komputer a nie... i właśnie to " Nie " jest nowym pokoleniem które nastąpi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bardzo dobrze prawisz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i masz tu w 100% rację... tak było, jest i będzie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko że to były czasy kiedy nie było tak dostępnego sprzętu jak komputer. Z opowiadań wiem że np jak moi rodzice byli młodsi to ich rodzice narzekali ze muzykę się puszcza na baletach z radia, a nie że gra orkiestra czy nawet wiejski zespół, więc zawsze starsi narzekali na młodzież i tak już pozostanie, więc ta wstawka jak dla mnie nie jest wiochą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie, każdy wychował się tak jak pozwoliły na to czasy. Komputery w niektórych krajach były już znane w 1940 roku więc, to że w Polsce orano koniami pole nie znaczy że wszędzie musieli tak samo orać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Autor raczej jest chłopakiem dorastającym w latach 80/90 kiedy już komputery miało sporo osób. Co do reszty to oczywiście masz rację.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tez pamietam te czasy, tyle ze jak byla opcja pograc u kumpla na commodore 64 (pozniej pegasus)to chetnych do grania w pilke nie bylo, wiec nie badzmy hipokrytami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gruby zawsze stał na bramce ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A na gó**o mówiłeś papu..........
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem skąd jest auto ale u mnie na orlikach od rana do wieczora chłopaki grają w piłkę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem skąd jest auto ale u mnie na orlikach od rana do wieczora chłopaki grają w piłkę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gra w piłkę, kapsle, śmiganie po trzepaku, zabawy laserowym wskaźnikiem kupionym od ruskich na bazarze;), kauczukowe piłeczki, jo-jo, kolorowa sprężynka do zabawy na schodach, kolorowe karteczki na wymianę, korektor w piórniku, długopis z kilkoma wkładami no i pachnąca gumka oczywiście :):) Zamiast facebooka dziewczyny miały zeszyty o nazwie "Złote myśli" hehehe A o gumach turbo i Donald już nie wspomnę. eeehhhhh wspaniałe lata 90-te :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to były piękne czasy, wczesne lata 90-te...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak było, ale to nie bvła wiocha, mialo sie jakis cel w zyciu. szczytem było posiadanie własnej piłki która kosztowała kupe pieniędzy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i czy nie było lepiej... tak małe rzeczy były tak wiele warte... a teraz smartfon i inne bzdury... otyłość nastolatków... nie za naszych czasów.... wspólne spotkania z kumplami i patrzenie która koleżanka lepsza... a teraz internet seks stronki i dziwią się potem, że gimbusy rodzą dzieci... aż chciałbym tam wrócić.. żal mi tych młodych co tego nie rozumieją...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
http...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raz na któreś wakacje chyba z 6 do 7 klasy skrzyknęliśmy się z kolegami i zrobiliśmy "prawdziwe" bramki z 2 pali i poprzeczki ;), które "wypożyczyliśmy" z pobliskiej budowy i nikt nie miał nic przeciwko. Stało to kilka ładnych lat. I nikomu do dobrej zabawy nie były potrzebne smartphony, smart**tche, smartbuty konsole srole, a wystarczyła zwykła nawet wymięta gała i troche ładnej pogody. I te turnieje blok na blok:)a kumple byli kumplami a nie zblazowanymi selfie ci**ami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i prawo Pashala...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kto kopie ten za..... :-D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
CzuowiekBanan widze że Jarek nowego trolla zatrudnił :) wpłynęła kasa ze skoków??:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja chce tam wrócić :((
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja miałem metalowe bramki i nawet 2 boiska w promieniu 500m. Jedno było "trawiaste" i "równe" bramki metalowe),a drugie było betonowe również z metalowymi bramkami (graliśmy tam w kwadraty. Na pierwszym graliśmy w wyspy (państwa) nożem rzucaliśmy w ziemię i zajmowaliśmy terytorium (oczywiście trawa byłą wydeptana):)a w dzień Wojska Polskiego na trawiastym były czołgi i BWP-y i można było wchodzić do środka, ale odbijało to się na stanie murawy:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
święte słowa... To były czasy... aż się łeska kręci nie było nic a było super...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie- nie było nic i było super.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myśmy tak grali na placu przed bramą kościoła. Teraz mohery by na to nie pozwoliły
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
EHHHHH, my to znamy i nikt nam tego nie odbierze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
My mieliśmy bramki od Szczypiora trudniej sie zdobywało punkty, no i boisko w formie trapeza prostokątnego :), było fajnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I zawsze był "Seba" który mieszkał niedaleko boiska i mama picie rzucała z 3 piętra :D Ech wspomnienia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no widzisz a teraz pracujesz jako troll kopary
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie zapominajmy, ze dzisiejsi rodzice to właśnie jestemy MY. My ktorzy tak robili wszystko a teraz trzymaja wlasne dzieci pod kloszem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Marzyłeś o boisku, a teraz jak masz je pod nosem to na nie patrzysz? Kto tu jest leniwy, ty czy te dzieci? Może tak weź je na piłkę zamiast o tym pisać w necie, hipokryzja - choroba XXI wieku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co tutaj jest wiochą? Że czasy się zmieniają? Gdyby w czasach waszego czy mojego dzieciństwa były komputery to właśnie tak byśmy sie bawili, tak samo jak obecne dzieci. Kolejne gó**o na głównej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W starych kamienicach były krany z wodą,zawsze tam sie chodziło pić.Żeby tylko nie do domu bo mama zawsze coś wymyśliła a to obiad a to śm***i.A każda minuta była na wagę złota.A jak chciało sie coś na szybko zjeść to kromka chleba pod wodę cukrem posypać i na "plac"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też spędzałem na boisku kupę czasu. Wspólnie z rodzicami sami zbudowaliśmy stadion - bramki a nawet wkopane w ziemię ławki jak w Anglii. Ale to, że dzieci siedzą przed kompem to również nasza wina. Czyje to dzieci? Czy nie pokolenia piłki i trzepaka? Dziś pracujemy za dużo, w domu chcemy mieć spokój i ... pograj dziecko na tablecie bo tatuś jest zmęczony... To jak zachowują się dzieci zależy od przykładu jaki im dajemy. Tak czytam te komenty w stylu - My to mielismy dzieciństwo a dziś tylko komputer - od userów, którzy godzinami siedzą na wiosce. Hipokryci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie, jak nie mieli wyboru to niech się tak nie chwalą, racja. Za dzieciaka było fajnie, ale z tego co słyszałem, to jak ktoś miał super wypasiony komputer (na tamte czasy) to pół osiedla się zwalało do jednego domu by pograć, dużo zależy od wychowania i os społeczeństwa, od starych pierdzieli, którym przeszkadzają dzieci grające w piłkę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aż się łezka w oku kręci...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piszecie (...) łezka w oku się kręci (...) Mam 30 lat i może nie miałem, aż tak źle jak wy, ale pamiętam te czasy. o nas też mówili weź zacznij się uczyć bo z Ciebie nic dobrego nie wyrośnie i co i ..... właśnie. Co do orlików, mieszkam nie daleko i radzę idźcie zobaczcie co tam się dzieje oczywiście nie cały dzień, dlaczego ruszcie głową, a jeszcze przypominam ze dziś jak zostawisz bez opieki dziecko to możesz mieć niezły g... a kiedyś faktycznie było inaczej :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ehhh... w noge nie gralem bo bylem bezuzyteczny. Ale w kosza juz tak, zaczalem jak mialem 12 lat, oczywiscie u nas boiska nie bylo wiec starszaki sami wszystko zrobili od pospawania obreczy ktore wisialy na sprezynach od zaworow po metalowe tablice. Slupy to byly 4 sciete nieduze drzewa ktore zostaly wkopane metr w ziemie i oblozone gruzem po czy zasypane i woda solidnie zalane. Ladnych pare lat staly az pijane barany sie uparly ze je zniszcza. Z jednym sie udalo z drugim juz nie, wiec postal jeszcze pare lat... ale w koncu ktos wykupil dzialke teren zaorali i dom wybudowali. Ale do dzis pamie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane