Kiedyś tylko takie jeździły. Najlepsze jest to rozkładane siodełko pomiędzy fotelami, i pasek rozpięty pomiędzy oparciami, aby się można było oprzeć. W razie kolizji porażka totalna...
Jechałem takim przez pół Polski na kolonię. Fajnie było a przyśpiewki typu panie szofer wolno bo za nami jedzie ormo darlo się n całe gardło.😃
Nie wiem jak to ustrojstwo działało w tym ogórku, ale hawanie silnikiem jest jak najbardziej wskazane, oszczędza się wtedy paliwo i hamulce. W górach na stromych zjazdach należy hamować głownie silnikiem. No chyba, że ktoś chce rozgrzać tarcze, klocki i płyn hamulcowy tak, że po którymś z kolei naciśnięciu pe**łu hamulca auto już nie zwolni.
Za dzieciaka jechałem takim 650 km przez całą Polskę na kolonię - było wesoło - szczególnie jak kierowcy zmieniali się podczas jazdy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lubiłem siedzieć na silniku - zwłaszcza zimą bo w tyłek ciepło było :))) a kiedyś zimy były tęgie nie to co teraz -3 i gimbaza się trzęsie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziadek mnie tak wozil :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lubiłem siadać na samym końcu , najbardziej podrzucało
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stary poczciwy Jelcz 043 :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U nas na podkarpaciu mówiło się na to opołka. To taki bardzo duży koszyk (x5) bez ucha czy rączki do trzymania. Ale jazda tym była przednia :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto pamięta?? Kto naprawiał takie??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja,poważnie.hamulce i wspomaganie kierownicy-pneumatyczne jak "strzelił' wąż od powietrza to amenus,a tak nawiasem to licencja czeskiej Skody
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszystko fajnie, tylko gdzie tu wiocha? Co macie do starego, poczciwego ogórka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po Wrocławiu jeździł Cabrio - Fredruś
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przynajmniej siedzenia były wygodniejsze niż obecnie ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokladnie to była wygoda a nie jak dzisiaj po trzech godzinach jazdy autobanem ciężko wstać z fotela :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do szkoły takim jeździłem jeszcze z przyczepą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja też :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ostatni raz taki autobus widziałem na trasie na Trójstyk w Beskidach w latach "90.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś tylko takie jeździły. Najlepsze jest to rozkładane siodełko pomiędzy fotelami, i pasek rozpięty pomiędzy oparciami, aby się można było oprzeć. W razie kolizji porażka totalna...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie były uroki PRL-u ale codzienność PRL-u.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ze skazani na shawshank. Hehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Legenda głosi, że na jednym z siedzień w "ogórku" poczęto bodana,czytając go domyślam się że było to te nad kołem :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a nie na masce od silnika ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jechałem takim przez pół Polski na kolonię. Fajnie było a przyśpiewki typu panie szofer wolno bo za nami jedzie ormo darlo się n całe gardło.😃
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jelcz - "Ogórek", ostatniego pamiętam jeszcze jak jeździł w bibliotece jako bibliobus po okolicznych miejscowościach...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepszy był kierunkowskaz w kolorze kawa z mlekiem z migającą lampką po środku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepsza to była przyczepka:D:D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wkoncu opozycja walczy by prl wrócił, to i takiecautobusy spowrotem się pojawią
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty już lepiej nie pij....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A nie jest tak ? O sędzinę gersdorf rozkladaliscie nogi przed sejmem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie no, to dzisiejszy rzad i niemoty teskniace za socjalizmem robia prl back!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to jest ten "spowrót" pisiaku?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pędziłem takim cały dzień na obóz do Czechosłowacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czy ktoś wie do czego służyła ta "wajcha" po środku ? (ja wiem)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hamulec górski bodaj...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zgadza się hamowanie silnikiem zamykając odprowadzanie spalin,ot taki wynalazek mało skuteczny
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem jak to ustrojstwo działało w tym ogórku, ale hawanie silnikiem jest jak najbardziej wskazane, oszczędza się wtedy paliwo i hamulce. W górach na stromych zjazdach należy hamować głownie silnikiem. No chyba, że ktoś chce rozgrzać tarcze, klocki i płyn hamulcowy tak, że po którymś z kolei naciśnięciu pe**łu hamulca auto już nie zwolni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane