Kiedyś za czasów komuny, kiedy telefony były tylko stacjonarne to w moim mieście dwóch wysoko postawionych urzędników mało się nie pozabijało. Sprawa obiła się głośnym echem w całej Polsce, a dlaczego? Dlatego, iż jeden miał na nazwisko PATYK, a drugi KIJEK. Hahaha
No i...byly jakies pieniadze, milosc, dzieci?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sciema. Niema was na fb :-/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Później mu pewnie dała, aby tylko dostać tą robotę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tobie w kakao
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś za czasów komuny, kiedy telefony były tylko stacjonarne to w moim mieście dwóch wysoko postawionych urzędników mało się nie pozabijało. Sprawa obiła się głośnym echem w całej Polsce, a dlaczego? Dlatego, iż jeden miał na nazwisko PATYK, a drugi KIJEK. Hahaha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane