Co mnie tu niby miało boleć, pisdzielcu. Nie obchodzi mnie nikt z nich. Nudni jesteście i tyle, wiecznie ten sam prymitywny bełkot. A z jakiej patologii wypełzłeś obchodzi mnie jeszcze mniej, mojej rodziny do tego nie mieszaj. Pisdzielcu.
No niestety większość ludzi w tym kraju jest skrajnie głupia i nie zauważa pewnych zależności. Jak np tej, jak wzrost wynagrodzenia minimalnego doprowadzi do wzrostu cen wszystkiego. Dla wytłumaczenia. Jeżeli w firmie wzrosną koszta pracownicze ( a te wzrosną w dwujnasób, bo raz, że wzrost pensji minimalnej, dwa, że podwyżka ZUS), to pracodawca będzie to musiał sobie jakoś zrekompensować. W znacznej większości wypadków będzie musiał zwiększyć cenę produktu końcowego/usługi, żeby dalej utrzymać przychody na poziomie gwarantującym rozwój przedsiębiorstwa.
Prawdziwa i logiczna korelacja ekonomiczna, ale trzeba też uwzględnić konkurencję i wolny rynek jak i wzrost popytu i cięcie kosztów produkcji (co odczują najprawdopodobniej pracownicy). Wg mnie rozwiązaniem optymalnym to płaca minimalna procentowo zależna od średniej płacy krajowej.
mic123cim
Hasło do odszukania: "wydajność pracy". U nas ten sam wyrób produkuje większa liczba pracowników. Ergo - udział płac w cenie produktu jest procentowo znacznie wyższy. Powoli się to zmienia ale zbyt wolno. Widzę to w firmie w której pracuję, gdzie miejsce ludzi zajmują roboty i tam gdzie ponad dekadę temu produkt z wtryskarki wyciągał człowiek wchodząc pomiędzy dwie części formy (duże elementy plastikowe) narażając się na poparzenie (częste) lub zmiażdżenie (wtryskarka na duże elementy może mieć 2000 ton ścisku - na szczęście do tego nigdy w mojej firmie nie doszło)teraz pracują robo
Czy podstaw ekonomii uczą ci sami eksperci, którzy wieszczyli już upadek finansów państwa w 2016 roku? Bo jak na razie to widać, że na ekonomii to się nikt nie zna, ani ci z PiSu, ani z PO, ani z innych opcji.
po pierwsze:Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu wzrosły o 2,9 proc. rok do roku - podał Główny Urząd Statystyczny. To najwyższy poziom inflacji od siedmiu lat. Za ten wzrost odpowiadają przede wszystkim rosnące ceny żywności.
po trzecie:spadek PKB z poziomu 4,7 do 4,2...czyli gospodarka hamuje.analitycy przewidują gwałtowny spadek w chwili gdy na świecie wybuchnie kryzys ale jak na razie pikujemy w dół
Nie do końca bylem przekonany co do słuszności tego pomysłu, ale jeżeli teraz wyje w konwulsjach cała neoliberalna lewica, to utwierdziłem się, iż jest słuszne posunięcie.
Wiadomo przecież że pracownik to prawie wspólnik więc podział kasy 50/50 ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
raczej 70/30!! 70% oczywiście dla pracownika - bo się należy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@balboa_Kotek nie tylko "bo się należy" ale też bo "tylko pracownik tak naprawdę pracuje, szef to tylko siedzi i w komputer się gapi".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a pewna Pani europoseł uważa, że ludzie rzucali kamieniami w dinozaury, kiedyś była premierem i ministrem zdrowia. Która głupota większa ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
8 lat ośmiorniczki tfusk ofe peło lgbt bolek dinozaury bul krzesło SMOLEŃSK KU*WA !!!11! Masz pisdzielcu, oszczędziłem ci pisania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zabolało ? bardzo dobrze, pisdzielca to poszukaj w rodzinie, tak się do siebie zwracacie (?)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co mnie tu niby miało boleć, pisdzielcu. Nie obchodzi mnie nikt z nich. Nudni jesteście i tyle, wiecznie ten sam prymitywny bełkot. A z jakiej patologii wypełzłeś obchodzi mnie jeszcze mniej, mojej rodziny do tego nie mieszaj. Pisdzielcu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przeczytaj jeszcze raz co napisałeś w kontekście "prymitywny bełkot"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No niestety większość ludzi w tym kraju jest skrajnie głupia i nie zauważa pewnych zależności. Jak np tej, jak wzrost wynagrodzenia minimalnego doprowadzi do wzrostu cen wszystkiego. Dla wytłumaczenia. Jeżeli w firmie wzrosną koszta pracownicze ( a te wzrosną w dwujnasób, bo raz, że wzrost pensji minimalnej, dwa, że podwyżka ZUS), to pracodawca będzie to musiał sobie jakoś zrekompensować. W znacznej większości wypadków będzie musiał zwiększyć cenę produktu końcowego/usługi, żeby dalej utrzymać przychody na poziomie gwarantującym rozwój przedsiębiorstwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawdziwa i logiczna korelacja ekonomiczna, ale trzeba też uwzględnić konkurencję i wolny rynek jak i wzrost popytu i cięcie kosztów produkcji (co odczują najprawdopodobniej pracownicy). Wg mnie rozwiązaniem optymalnym to płaca minimalna procentowo zależna od średniej płacy krajowej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem czemu ten komentarz jest minusowany, może myślą, że jak minusa dadzą to będziesz miał mniej racji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie będą się certolić tylko zwiną interes,zwolnią ludzi...i pójdą z kasą może do Czech albo gdzie indziej gdzie będzie się opłacało
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to weź wytłumacz jak w Niemczech może być, że najniższa krajowa jest3x większa niż w Polsce a chleb i inne towary praktycznie w tej samej cenie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mic123cim Hasło do odszukania: "wydajność pracy". U nas ten sam wyrób produkuje większa liczba pracowników. Ergo - udział płac w cenie produktu jest procentowo znacznie wyższy. Powoli się to zmienia ale zbyt wolno. Widzę to w firmie w której pracuję, gdzie miejsce ludzi zajmują roboty i tam gdzie ponad dekadę temu produkt z wtryskarki wyciągał człowiek wchodząc pomiędzy dwie części formy (duże elementy plastikowe) narażając się na poparzenie (częste) lub zmiażdżenie (wtryskarka na duże elementy może mieć 2000 ton ścisku - na szczęście do tego nigdy w mojej firmie nie doszło)teraz pracują robo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jakby to rzekł kapitan bomba: TĘPE CHU....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczy zerknąć na nie skalane rozumem oblicze tej kalety i wszystko jasne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy podstaw ekonomii uczą ci sami eksperci, którzy wieszczyli już upadek finansów państwa w 2016 roku? Bo jak na razie to widać, że na ekonomii to się nikt nie zna, ani ci z PiSu, ani z PO, ani z innych opcji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po pierwsze:Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu wzrosły o 2,9 proc. rok do roku - podał Główny Urząd Statystyczny. To najwyższy poziom inflacji od siedmiu lat. Za ten wzrost odpowiadają przede wszystkim rosnące ceny żywności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po dwa: w trakcie rządów PiS dług Polski wzrósł o ok. 110 mld zł, średnio 3 mld zł co miesiąc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po trzecie:spadek PKB z poziomu 4,7 do 4,2...czyli gospodarka hamuje.analitycy przewidują gwałtowny spadek w chwili gdy na świecie wybuchnie kryzys ale jak na razie pikujemy w dół
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A najgorsze, że jak to wszystko w końcu j3bnie, to pińcetplusy będą wspominać jak to się wspaniale żyło za Kaczyńskiego. Prawie jak za Gierka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
... się wyjaśniło kto kryje się pod pseudo "maxiu" :D główny okonomista PO ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie do końca bylem przekonany co do słuszności tego pomysłu, ale jeżeli teraz wyje w konwulsjach cała neoliberalna lewica, to utwierdziłem się, iż jest słuszne posunięcie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Inflacja rozpedza sie i te przyszle 4 tysiace minimalnej bedzie warte obecnej minimalnej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane