Bo dziecko pewnie jest z adhd, wyrywne i za stare na wózek, a pies wrecz przeciwnie jest za stary na chodzenie i smycz stad ma wózek. Wszystko jest logiczne ale zestawione razem śmiesznie to wygląda
Smycz jest po to by leniwe matki nie musiały patrzeć na dziecko. Ostatnio czekałem w fast foodzie na kurczaka, obok mnie siedziała matka z dzieckiem (wysokie barowe krzesło ok. metr). Wywołali jej zamowienie i id****a idąc do lady strąciła ok 2 letniego dzieciaka, który pizdną tyłem na kafelki... A druga po prostu przelewa uczucia na psa bo nie ma dziecka. Normalne tu na zachodzie.
plecaczki ze smyczą to popularny gadżet, jakieś rozwiązanie dla rodziców na skoordynowanie niesfornych 2-3 latków. Najmłodsze grupy w przedszkolu chodzą na spacery z tzw. wężem, czyli długa smycz, której trzymają się wszystkie dzieci. A nadopiekuńczość w stosunku do zwierząt dla mnie niesie skojarzenie o niezaspokojonym instynkcie rodzicielskim, bo gdyby pani z torebką Luis Vitton musiała energię poświęcić na wychowanie dzieci to by już na dopieszczanie pieska nie miała czasu i pewnie ani ochoty.
Oj nie ma co się śmiać. Dopóki nie miałem dzieci, to myślałem, że to tracą zwyrolstwem. Ale jak mi jedną z pociech pita regularnie, a druga idzie w jego ślady, to to wcale nie wygląda tak źle. Lepiej prowadzić na sznurku niż zdrapywac z asfaltu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Po prostu zachodnia cywilizacja. Już za kilka lat, również w Polsce najczęściej nadawanym imieniem będzie Burek.
Leniwe matki używają tego by nie musiały wciąż uważać na dziecko. Ostatnio czekałem na zamówienie w fast food`zie. Obok na wysokich barowych krzesłach siedziała matka z ok. 2 letnim dzieckiem. Gdy wywoano jej zamówienie a ta była w połowie drogi fo lady... ...dziecko poleciało tyłem na posadzkę...
Bo dziecko pewnie jest z adhd, wyrywne i za stare na wózek, a pies wrecz przeciwnie jest za stary na chodzenie i smycz stad ma wózek. Wszystko jest logiczne ale zestawione razem śmiesznie to wygląda
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Smycz jest po to by leniwe matki nie musiały patrzeć na dziecko. Ostatnio czekałem w fast foodzie na kurczaka, obok mnie siedziała matka z dzieckiem (wysokie barowe krzesło ok. metr). Wywołali jej zamowienie i id****a idąc do lady strąciła ok 2 letniego dzieciaka, który pizdną tyłem na kafelki... A druga po prostu przelewa uczucia na psa bo nie ma dziecka. Normalne tu na zachodzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty to masz z**ba...ą psychikę. Po wyborach nasiliło ci się.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moderator to pi**a. Napisałem że Jakubek jest zje***y i usunął mi wpis.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo co nie którzy są porąbani co widać na załączonym obrazku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Armeryka, panie, Armeryka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie nie Ameryka a kraj z językiem urzędowym Portugalskim. Na drzwiach jest napis "Saida" co po Portugalsku znaczy "Wyjście".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
plecaczki ze smyczą to popularny gadżet, jakieś rozwiązanie dla rodziców na skoordynowanie niesfornych 2-3 latków. Najmłodsze grupy w przedszkolu chodzą na spacery z tzw. wężem, czyli długa smycz, której trzymają się wszystkie dzieci. A nadopiekuńczość w stosunku do zwierząt dla mnie niesie skojarzenie o niezaspokojonym instynkcie rodzicielskim, bo gdyby pani z torebką Luis Vitton musiała energię poświęcić na wychowanie dzieci to by już na dopieszczanie pieska nie miała czasu i pewnie ani ochoty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj nie ma co się śmiać. Dopóki nie miałem dzieci, to myślałem, że to tracą zwyrolstwem. Ale jak mi jedną z pociech pita regularnie, a druga idzie w jego ślady, to to wcale nie wygląda tak źle. Lepiej prowadzić na sznurku niż zdrapywac z asfaltu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po prostu zachodnia cywilizacja. Już za kilka lat, również w Polsce najczęściej nadawanym imieniem będzie Burek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
neo dziecka na pasku nie widziałeś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Leniwe matki używają tego by nie musiały wciąż uważać na dziecko. Ostatnio czekałem na zamówienie w fast food`zie. Obok na wysokich barowych krzesłach siedziała matka z ok. 2 letnim dzieckiem. Gdy wywoano jej zamówienie a ta była w połowie drogi fo lady... ...dziecko poleciało tyłem na posadzkę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pociągnęła dziecko na smyczy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie widze tu nic glupiego. Jedna i druga matka dba o sowje "dziecko""
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nic dziwnego w tym nie widzę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane