I prawidłowo. MOPS zamiast wypłacać kasę, która idzie ”na przelew" albo na fajki, które potem znajduje się w piaskownicy, powinien w praktyczniejszy sposób dogadzać dziecią a nie ich rozleniwionym rodzicą.
Kogo to dziwi? Masz dzieciaczki i chcesz żeby bawiły się w czystej piaskownicy a nie w psich fekaliach i rozbitych butelkach to odgradzasz teren od psiarzy i fioletowych nosków.Oni tego nie uszanują więc zostają za płotem.
A w Polsce socjalizm wiecznie żywy (z legendarnym mottem "czy się stoi, czy się leży...") i coś, co w cywilizowanych krajach zachodnich jest czymś oczywistym (czyli własność prywatna), w Polsce budzi powszechne oburzenie.
Ktoś ma straszny problem jak widzę. Ale mi się zdaje, że jak wydaję ktoś kupę kasy za życie w zadbanym miejscu, to ma prawo tego chronić, a nie walczyć o miejsca parkingowe czy oglądać meneli pijących wino pod wiatą śmietnikową. Plac zabaw to może inna sprawa, ale też jak się domyślam postawiony został z pieniędzy wspólnoty więc analogicznie tak też można.
Lepiej chyba spłacać kredyt prze 30 lat "na swoje", niż co miesiąc oddawać 2 tysiące na wynajem. Taki mamy kraj, takie rządy, że kupno własnego mieszkania jest nielada luksusem.
Generalnie jak w przypadku domy z ogrodem jest to czyjaś własność i tyle w temacie. Ale stwierdzenie plebs bez zdolności jest nieco obraźliwe. Więc jak widać kredyt dostaniesz ale kultury trzeba się nauczyć lub wynieść ja z domu. ....
Btw kredyt dostaniesz dziś łatwiej niż niebitego pa*sata.
I bardzo dobrze. W nieogrodzonych placach dzieci potem znajdują "glinę" w piaskownicy (czytaj: kupę psa lub kota). A tak z z ogrodzeniem zawsze jakaś tam pozorna bariera jest aczkolwiek pies czy kot sobie z łatwością poradzą z takim ogrodzeniem (no chyba, ze to piesek ozdobny typu York co prawie łap nie ma to nie przeskoczy tego).
czy ktoś może mi powiedzieć w czym tkwi problem, bo nie za bardzo rozumiem? Teren osiedla jest działką prywatną, więc takową można odgrodzić, a za plac zabaw, boisko, wymianę piasku, nawierzchni czy czegokolwiek płacą współwłaściciele tej działki. Jeśli to kogoś boli to w większości parków są place zabaw.
Czym są winne dzieci ze maja rodziców nierobów ???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie rozpatruj tego w tych kategoriach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moze mieszkancy nie chca smakoszy denaturatu, na placu zabaw?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I prawidłowo. MOPS zamiast wypłacać kasę, która idzie ”na przelew" albo na fajki, które potem znajduje się w piaskownicy, powinien w praktyczniejszy sposób dogadzać dziecią a nie ich rozleniwionym rodzicą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No qurwa nie ma takich wyrazów w języku polskim jak dziecią i rodzicą .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kogo to dziwi? Masz dzieciaczki i chcesz żeby bawiły się w czystej piaskownicy a nie w psich fekaliach i rozbitych butelkach to odgradzasz teren od psiarzy i fioletowych nosków.Oni tego nie uszanują więc zostają za płotem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A w Polsce socjalizm wiecznie żywy (z legendarnym mottem "czy się stoi, czy się leży...") i coś, co w cywilizowanych krajach zachodnich jest czymś oczywistym (czyli własność prywatna), w Polsce budzi powszechne oburzenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za komuny, byliśmy zniewoleni ale żyliśmy na wolności, dzisiaj jesteśmy wolni, a żyjemy w gettach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za komuny żyłeś na wolności? Możliwe, ale nie każdy był sb-kiem, sekretarzem partii czy komunistycznym prokuratorem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ktoś ma straszny problem jak widzę. Ale mi się zdaje, że jak wydaję ktoś kupę kasy za życie w zadbanym miejscu, to ma prawo tego chronić, a nie walczyć o miejsca parkingowe czy oglądać meneli pijących wino pod wiatą śmietnikową. Plac zabaw to może inna sprawa, ale też jak się domyślam postawiony został z pieniędzy wspólnoty więc analogicznie tak też można.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
acer326 której części sformułowania "Teren Prywatny" nie zrozumiałeś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej chyba spłacać kredyt prze 30 lat "na swoje", niż co miesiąc oddawać 2 tysiące na wynajem. Taki mamy kraj, takie rządy, że kupno własnego mieszkania jest nielada luksusem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla mnie te zamknięte osiedla są jak więzienia (dobrowolne) ale jak kto woli i jego sprawa co tam robi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Generalnie jak w przypadku domy z ogrodem jest to czyjaś własność i tyle w temacie. Ale stwierdzenie plebs bez zdolności jest nieco obraźliwe. Więc jak widać kredyt dostaniesz ale kultury trzeba się nauczyć lub wynieść ja z domu. .... Btw kredyt dostaniesz dziś łatwiej niż niebitego pa*sata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I bardzo dobrze. W nieogrodzonych placach dzieci potem znajdują "glinę" w piaskownicy (czytaj: kupę psa lub kota). A tak z z ogrodzeniem zawsze jakaś tam pozorna bariera jest aczkolwiek pies czy kot sobie z łatwością poradzą z takim ogrodzeniem (no chyba, ze to piesek ozdobny typu York co prawie łap nie ma to nie przeskoczy tego).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe gdzie srają psy mieszkańców ul Polskich Marynarzy 68-80.. nie na terenie należącym do plebsu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czy ktoś może mi powiedzieć w czym tkwi problem, bo nie za bardzo rozumiem? Teren osiedla jest działką prywatną, więc takową można odgrodzić, a za plac zabaw, boisko, wymianę piasku, nawierzchni czy czegokolwiek płacą współwłaściciele tej działki. Jeśli to kogoś boli to w większości parków są place zabaw.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane