Pytam, bo jesteś tak zarozumiały (i durny) w tych twierdzeniach. "Jedynie okolo 2.3 mld". Tak w ogóle to zapytałeś te 7.6 miliarda o osobisty punkt widzenia w tej sprawie niezależnie od ich formalnej przynależności do takiej czy innej grupy?
Ja, durny, nie muszę pytać np. muzułmanów lub żydów, czy zgadzają się z tym stwierdzeniem, bo gdyby się zgadzali, to nie byliby muzułmanami lub żydami. Tak samo z wyznawcami większości innych religii. Plemion, które o chrześcijaństwie nawet nie słyszały, też nie muszę o to pytać. Ateiści i agnostycy zgadzający się z tym stwierdzeniem, nie są już ateistami ani agnostykami. Itd. Na pytanie "czy uważasz, że Mahomet nie posiadał niczego oprócz prawdy", ja - durny, nie muszę pytać 2.3 mld chrześcijan, czy się z tym zgadzają. Ty, mądry, jak widać musisz.
Jesteś tak ograniczony, wojujący antyteisto, że nie jesteś w stanie zrozumieć, że przynależność do takiej czy innej religii lub kręgu kulturowego wcale nie warunkuje osobistych poglądów zgodnych z oficjalnie obowiązującymi. Jak miałbyś zrozumieć cokolwiek ponad to.
Już nawet nie komentując tego, że oceniasz wartość prawd przez pryzmat liczby osób, które je przyjmują. W ten sposób stajesz się stronnikiem największych hamulcowych postępu, bo zazwyczaj ogromna większość społeczeństwa go nie doceniała.
"nie jesteś w stanie zrozumieć, że przynależność do takiej czy innej religii lub kręgu kulturowego wcale nie warunkuje osobistych poglądów zgodnych z oficjalnie obowiązującymi". To Ty nie jesteś w stanie zrozumieć, że ludzie sami określający się jako wyznawcy danej religii, mają pewne wspólne poglądy religijne. Inaczej nie byliby wspólnotą religijną. I gdzie napisałem, że to JA oceniam wartość prawd przez pryzmat liczby osób, które je przyjmują? Dla mnie wszystkie prawdy religijne są tyle samo warte, czyli niewiele. I od kiedy religia to postęp???
Najgorzej jest wtedy, gdy sfanatyzowanemu bucowi wydaje się, że jest rzecznikiem rozumu. Jesteś koronnym przykladem. Miliony katolików nie zgadzają się z oficjalną doktryną swojego kościoła w różnych sprawach pozostając nadal formalnie katolikami. Przynajmniej tyle powinieneś wiedzieć, bo to często pojawiający się temat, gdy nowa o aborcji, celibacie i wielu innych sprawach. Z kolei wiele osób nie będących chrześcijanami ma ogromny szacunek do osoby Chrystusa, choć z chrześcijaństwem nie chcą mieć nic wspólnego. Tak więc te twoje 2,3 miliarda jest z 'twojej glowy' żeby nie powiedzieć inaczej w
"Jezus nie posiadał niczego oprócz prawdy" - pokaż mi, gdzie w tym zdaniu mowa o "aborcji, celibacie i wielu innych sprawach". Nie wiedziałem też, że "mieć szacunek do kogoś" = "uważać, że ten ktoś nie posiada niczego oprócz prawdy".
TommyAtommy - oto garść twoich cytatów skierowanych do mnie: "jesteś tak zarozumiały (i durny)", "Jesteś tak ograniczony", "sfanatyzowanemu bucowi wydaje się, że jest rzecznikiem rozumu". Ja dotąd w żadnym momencie tej wymiany zdań tobie nie ubliżałem. O czym to świadczy? A no o tym, że to ty sam jesteś "zarozumiałym, ograniczonym i sfanatyzowanym bucem". I do tego hipokrytą. Jeśli do tego uważasz się za katolika, to wszystko jest na swoim miejscu.
Obydwaj wiemy, czemu miał służyć twój post i jak cyniczną manipulacją było to stwierdzenie. Nie po raz pierwszy, jesteś przecież wojującym antyteistą i mnóstwo razy prowadziłeś te gierki. Ciągle zaprzeczanie oczywistym faktom po to by stwierdzić, że czarne jest białe, stawia cię w gronie fanatyków o zamkniętym umyśle. Choć tak starasz się pokazać ludzi wierzących. Jesteś więc zakłamany i dość ograniczony. Choćby tutaj. Jako przykład podaję to, że często bywa, iż katolik nie uznaje części katolickich doktryn, ty nie jesteś (lub nie chcesz) zrozumieć, że to oczywisty fakt, łatwy do zreryfikowani
do zreryfikowania. Ale jego uznanie zalamaloby twoja wątpliwą argumentację, więc nawet w tak drobnej sprawie starasz się manipulować. I taka jest właśnie wiarygodność antyteistow. Nie, nie obrażam cię. Zauważam to co oczywiste. I nie jestem katolikiem. Skoro zaś chcesz dalej jechać z taką argumentacją to radzę ci to co sam napisałeś. Najpierw spytaj 7.6 mld ludzi, ilu z nich uznałoby Jezusa z Nazaretu za źródło prawdy. Przy okazji możesz rzucić garść swoich twierdzeń i zapytaj ilu uznaje cię za id**tę.
Widać wyraźnie, że stać cię tylko na inwektywy i argumenty ad personam, co wyklucza cię z grona osób, z którymi w ogóle jest sens prowadzić jakąkolwiek dyskusję. Do bredni i erystycznych chwytów zawartych w twoich dwóch ostatnich komentarzach już nie będę się ustosunkowywał. Skończyłem dyskutowanie z tobą.
Generalnie mam gdzieś czy będziesz ze mną dyskutował. Prawdę powiedziawszy nie zamierzałem tego robić. Zupełnie mi wystarcza, że widać tu, ile jest warta antyteistyczna propaganda. To, co wiecznie robisz wraz z gronem twojego towarzystwa wzajemnej adoracji i klakierowania to oparte na polprawdach atakowanie ludzi wierzących i postaci, którym ani sam ani wraz z twoimi wieszczami nie dorastacie do pięt. Thomaa*s przeciwstawił zło i obłudę religiantów bezinteresowności Jezusa. Ty w odpowiedzi umniejszasz rolę... Jezusa, nie tych zaklamanców. Więc kim TY jesteś?
Eskimos, wiadomo, że podobnie jak kulistość Ziemii, Jezus nigdy nie istniał. Jednak oprócz prawdziwych geniuszy takich jak Ty są na świecie również pozbawieni pierwiastka rozumu naiwniacy, którzy wierzą w co innego, tacy jak ja. Pozostawmy tym ludziom prawo do opierania się na jakichś śmiesznych dowodach zamiast uznania niezaprzeczalnego sygnału pochodzącego z oczu, że Ziemia jest płaska.
ale to jest pop a nie katolicki ksiądz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co to ma do rzeczy? Katoliccy księża żyją w ubóstwie i są w posiadaniu prawdy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie pop tylko abp Dydycz, Diecezja Drohiczyńska.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe jak ten purpurat buty wiąże
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Służba mu zakłada. Ciekawe jest jak tyłek wyciera.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może do rzeźni prosiaka wiozą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Jezus nie posiadał niczego oprócz prawdy" - to akurat bardzo dyskusyjne stwierdzenie. Jedynie około 2.3 mld ludzi spośród 7.6 mld się z tym zgadzają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ile miliardów ludzi zgodziłoby się z Tobą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czemu mnie o to pytasz? Zapytaj ludzkość, jeśli Cię to interesuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pytam, bo jesteś tak zarozumiały (i durny) w tych twierdzeniach. "Jedynie okolo 2.3 mld". Tak w ogóle to zapytałeś te 7.6 miliarda o osobisty punkt widzenia w tej sprawie niezależnie od ich formalnej przynależności do takiej czy innej grupy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja, durny, nie muszę pytać np. muzułmanów lub żydów, czy zgadzają się z tym stwierdzeniem, bo gdyby się zgadzali, to nie byliby muzułmanami lub żydami. Tak samo z wyznawcami większości innych religii. Plemion, które o chrześcijaństwie nawet nie słyszały, też nie muszę o to pytać. Ateiści i agnostycy zgadzający się z tym stwierdzeniem, nie są już ateistami ani agnostykami. Itd. Na pytanie "czy uważasz, że Mahomet nie posiadał niczego oprócz prawdy", ja - durny, nie muszę pytać 2.3 mld chrześcijan, czy się z tym zgadzają. Ty, mądry, jak widać musisz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesteś tak ograniczony, wojujący antyteisto, że nie jesteś w stanie zrozumieć, że przynależność do takiej czy innej religii lub kręgu kulturowego wcale nie warunkuje osobistych poglądów zgodnych z oficjalnie obowiązującymi. Jak miałbyś zrozumieć cokolwiek ponad to.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już nawet nie komentując tego, że oceniasz wartość prawd przez pryzmat liczby osób, które je przyjmują. W ten sposób stajesz się stronnikiem największych hamulcowych postępu, bo zazwyczaj ogromna większość społeczeństwa go nie doceniała.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"nie jesteś w stanie zrozumieć, że przynależność do takiej czy innej religii lub kręgu kulturowego wcale nie warunkuje osobistych poglądów zgodnych z oficjalnie obowiązującymi". To Ty nie jesteś w stanie zrozumieć, że ludzie sami określający się jako wyznawcy danej religii, mają pewne wspólne poglądy religijne. Inaczej nie byliby wspólnotą religijną. I gdzie napisałem, że to JA oceniam wartość prawd przez pryzmat liczby osób, które je przyjmują? Dla mnie wszystkie prawdy religijne są tyle samo warte, czyli niewiele. I od kiedy religia to postęp???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najgorzej jest wtedy, gdy sfanatyzowanemu bucowi wydaje się, że jest rzecznikiem rozumu. Jesteś koronnym przykladem. Miliony katolików nie zgadzają się z oficjalną doktryną swojego kościoła w różnych sprawach pozostając nadal formalnie katolikami. Przynajmniej tyle powinieneś wiedzieć, bo to często pojawiający się temat, gdy nowa o aborcji, celibacie i wielu innych sprawach. Z kolei wiele osób nie będących chrześcijanami ma ogromny szacunek do osoby Chrystusa, choć z chrześcijaństwem nie chcą mieć nic wspólnego. Tak więc te twoje 2,3 miliarda jest z 'twojej glowy' żeby nie powiedzieć inaczej w
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wyjęte
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawda jest jak du... każdy ma swoją :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Jezus nie posiadał niczego oprócz prawdy" - pokaż mi, gdzie w tym zdaniu mowa o "aborcji, celibacie i wielu innych sprawach". Nie wiedziałem też, że "mieć szacunek do kogoś" = "uważać, że ten ktoś nie posiada niczego oprócz prawdy".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
TommyAtommy - oto garść twoich cytatów skierowanych do mnie: "jesteś tak zarozumiały (i durny)", "Jesteś tak ograniczony", "sfanatyzowanemu bucowi wydaje się, że jest rzecznikiem rozumu". Ja dotąd w żadnym momencie tej wymiany zdań tobie nie ubliżałem. O czym to świadczy? A no o tym, że to ty sam jesteś "zarozumiałym, ograniczonym i sfanatyzowanym bucem". I do tego hipokrytą. Jeśli do tego uważasz się za katolika, to wszystko jest na swoim miejscu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obydwaj wiemy, czemu miał służyć twój post i jak cyniczną manipulacją było to stwierdzenie. Nie po raz pierwszy, jesteś przecież wojującym antyteistą i mnóstwo razy prowadziłeś te gierki. Ciągle zaprzeczanie oczywistym faktom po to by stwierdzić, że czarne jest białe, stawia cię w gronie fanatyków o zamkniętym umyśle. Choć tak starasz się pokazać ludzi wierzących. Jesteś więc zakłamany i dość ograniczony. Choćby tutaj. Jako przykład podaję to, że często bywa, iż katolik nie uznaje części katolickich doktryn, ty nie jesteś (lub nie chcesz) zrozumieć, że to oczywisty fakt, łatwy do zreryfikowani
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
do zreryfikowania. Ale jego uznanie zalamaloby twoja wątpliwą argumentację, więc nawet w tak drobnej sprawie starasz się manipulować. I taka jest właśnie wiarygodność antyteistow. Nie, nie obrażam cię. Zauważam to co oczywiste. I nie jestem katolikiem. Skoro zaś chcesz dalej jechać z taką argumentacją to radzę ci to co sam napisałeś. Najpierw spytaj 7.6 mld ludzi, ilu z nich uznałoby Jezusa z Nazaretu za źródło prawdy. Przy okazji możesz rzucić garść swoich twierdzeń i zapytaj ilu uznaje cię za id**tę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widać wyraźnie, że stać cię tylko na inwektywy i argumenty ad personam, co wyklucza cię z grona osób, z którymi w ogóle jest sens prowadzić jakąkolwiek dyskusję. Do bredni i erystycznych chwytów zawartych w twoich dwóch ostatnich komentarzach już nie będę się ustosunkowywał. Skończyłem dyskutowanie z tobą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Generalnie mam gdzieś czy będziesz ze mną dyskutował. Prawdę powiedziawszy nie zamierzałem tego robić. Zupełnie mi wystarcza, że widać tu, ile jest warta antyteistyczna propaganda. To, co wiecznie robisz wraz z gronem twojego towarzystwa wzajemnej adoracji i klakierowania to oparte na polprawdach atakowanie ludzi wierzących i postaci, którym ani sam ani wraz z twoimi wieszczami nie dorastacie do pięt. Thomaa*s przeciwstawił zło i obłudę religiantów bezinteresowności Jezusa. Ty w odpowiedzi umniejszasz rolę... Jezusa, nie tych zaklamanców. Więc kim TY jesteś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko że jezus to postać fikcyjna...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Eskimos, wiadomo, że podobnie jak kulistość Ziemii, Jezus nigdy nie istniał. Jednak oprócz prawdziwych geniuszy takich jak Ty są na świecie również pozbawieni pierwiastka rozumu naiwniacy, którzy wierzą w co innego, tacy jak ja. Pozostawmy tym ludziom prawo do opierania się na jakichś śmiesznych dowodach zamiast uznania niezaprzeczalnego sygnału pochodzącego z oczu, że Ziemia jest płaska.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakąże to prawdę niejaki Jezus posiadał? Bez tej prawdy obydwa stwierdzenia są jakże prawdziwsze...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Karoca jak z Kopciuszka. Ciekawe czy o północy czar się nie odmieni i będzie znowu zwykłym prosiakiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jezus to wymysł kościoła, podobnie jak wszechmogący bóg...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zastanawia mnie dlaczego nie widzę na tej stronie żadnego nabijania się z lewicy tylko z pisu i kościoła?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale pis to właśnie lewica.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane