Nie można to część szacunku jaka należna jest zmarłym. W niektórych kulturach wtargnięcie na teren cmentarza jest tabu. Jeżeli chcecie wozić swoje d**y to po ulicach do "nieba" droga na boso.
Ciężko powiedzieć jaka jest historia tego zdjęcia. Może "Janusz" przywiózł jakąś starowinkę, która nie jest w stanie tak dobrze chodzić.Do tego mógł mieć całą pakę zniczy. Ewentualnie przywiózł starowinkę a sam też jest w podobnym stanie.
A nie wydaje wam sie, że czasem trzeba?
Mam babcie której amputowali noge, zanim do tego doszło to chodziła o kulach i nie dałabym rady przejść przez cały cmentarz, a chociaż w taki dzień chciała do swojego męża..
Zdjęcie z 1 listopada? Haha, w życiu.. pewnie jakiś grabarz wjechał z łopatą, kilofem i innym sprzętem i w czym problem? Wrzutka specjalnie 1.11 aby dzbany łykały..
Byłem świadkiem podobne zdarzenia miały miejsce kilka lat temu. Ludzie potrafili wjeżdżać na cmentarz 1 listopada tylko z własnej wygody. Nie wysiadały jakieś staruszki a ludzie w tzw wieku produkcyjnym. I jeden taki kerowca nieco przegiął bo wjechał na grób. Pomnik w miejscu najechania pękł i jak to w epoce kamienia łupanego, przeciął oponę. Od tej pory wziąłem sprawy w swoje ręce. Skopiowałem i wydrukowałem względnie dobry regulamin cmentarza, bo takiegoż nie było w ogóle, a bramy wjazdowe zamykałem na kłódki - przynajmniej na 1 listopada. Przyjęło się i teraz proboszcz sam zamyka.
Pa*sat i nie mam więcej pytań.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jakby to był warburg to miałbyś pytanko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo pa*sat to stan umysłu.wracając do sprawy na nie których cmentarzach można wjechać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty , dywizja , a może wolcwagen lepiej by pasował niż warburg
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W UK można wjeżdżać samochodem na cmentarz, tak jak na tym zdjęciu. To Polska jest dalej zacofana jak ze średniowiecza jak i sam autor zdjecia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ok można wjeżdżać ale nie koniecznie w dzień gdzie po cmetarzu się wluczy masa hipokrytow co o zmarłym pamiętają raz w roku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sklej pizde anglosaski niewolniku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie można to część szacunku jaka należna jest zmarłym. W niektórych kulturach wtargnięcie na teren cmentarza jest tabu. Jeżeli chcecie wozić swoje d**y to po ulicach do "nieba" droga na boso.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mlodypsz, za dużo westernów oglądasz. I tam indianie mieli swoją ,, świętą ziemię,,. Grabarz za każdym razem tak wjeżdża na cmentarz dzbanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak tylko Ostrowiec umie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciężko powiedzieć jaka jest historia tego zdjęcia. Może "Janusz" przywiózł jakąś starowinkę, która nie jest w stanie tak dobrze chodzić.Do tego mógł mieć całą pakę zniczy. Ewentualnie przywiózł starowinkę a sam też jest w podobnym stanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No ok a kto Pa*sata odwiezie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A nie wydaje wam sie, że czasem trzeba? Mam babcie której amputowali noge, zanim do tego doszło to chodziła o kulach i nie dałabym rady przejść przez cały cmentarz, a chociaż w taki dzień chciała do swojego męża..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To kp babci wózek inwalidzki kochany wnuczku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jerun a czytać potrafisz. ,,dałabym,, to jest wnuczek? Co za dzban.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nieboszczyk Ś.P kochał swojego Pa*sata wiec w czym problem że auto odwiedziło grób .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zdjęcie z 1 listopada? Haha, w życiu.. pewnie jakiś grabarz wjechał z łopatą, kilofem i innym sprzętem i w czym problem? Wrzutka specjalnie 1.11 aby dzbany łykały..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I oczywiście Volkswagen :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłem świadkiem podobne zdarzenia miały miejsce kilka lat temu. Ludzie potrafili wjeżdżać na cmentarz 1 listopada tylko z własnej wygody. Nie wysiadały jakieś staruszki a ludzie w tzw wieku produkcyjnym. I jeden taki kerowca nieco przegiął bo wjechał na grób. Pomnik w miejscu najechania pękł i jak to w epoce kamienia łupanego, przeciął oponę. Od tej pory wziąłem sprawy w swoje ręce. Skopiowałem i wydrukowałem względnie dobry regulamin cmentarza, bo takiegoż nie było w ogóle, a bramy wjazdowe zamykałem na kłódki - przynajmniej na 1 listopada. Przyjęło się i teraz proboszcz sam zamyka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zastanowiłeś się kr***nie że może przywiózł osobę starą i schorowaną na grób małżonka? Może po raz ostatni...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane